Zawsze jesteś optymistycznie nastawiony/a do życia, lubisz pomagać innym i jesteś bardzo opiekuńczy/a. Zawsze martwisz się o bliskie Ci osoby, relacja z nimi jest dla Ciebie bardzo ważna. Za to dla osób, które krzywdzą Twoją rodzinę nie masz litości. Kiedy tylko masz czas – wychodzisz na jogging! To rzecz, która bardzo Cię
Tłumaczenia w kontekście hasła "jestem podobna" z polskiego na angielski od Reverso Context: To ona? Wcale nie jestem podobna.
Twój tata zawsze odgrywał w Twoim życiu wielką rolę. Oczywiście, kochasz również bardzo swoją mamę, ale to z ojcem robiłeś dużo ekscytujących rzeczy jako dziecko. Być może długo nie zdawałeś sobie sprawy z tego, jak jesteście do siebie podobni, ale teraz zaczynasz to zauważać.
Z rosnącego dystansu. Dar dystansu, a może przekleństwo dystansu. Dziwi mnie, kurwa, wszystko. Zmyślanie historii, w których się występuje, jest powinnością i nieodpartą pokusą prawdziwego mężczyzny, wymyślona historia jest pieśnią jego życia i śmierci, opowieść przegranego, zmyślona opowieść przegranego jest znakiem
Ilustracja Petera Newella, str. 142 z wydania z 1902 roku. Po drugiej stronie lustra (ang. Through the looking – glass, and what Alice found there; in. tytuły Alicja po drugiej stronie lustra; O tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra) – powieść Lewisa Carrolla, druga część Alicji w Krainie Czarów. Po raz pierwszy została
Nie znajduję dzisiaj w sobie żadnych słów. Szanuję ciebie, jesteś babcią moich dzieci, pewnie nie idealną, ale jesteś. Jesteś dla mnie kobietą, która wżyna się we mnie głęboko. Już jej z siebie nie wyrywam. Dzięki tobie rozumiem, dlaczego taka jestem. A raczej przez to jaką matką byłaś, ja dziś jestem taka a nie inna.
. Przyznam się od razu: idea wspólnej Europy jest mi bardzo bliska, swego czasu uważałem ją wręcz za modelowe rozwiązanie dla kontynentu i nawet lewackie banialuki czy unijne zakochanie w poprawności politycznej zasadniczo nie zmieniały mojego poglądu. Zawsze mnie jednak zadziwiało jedno: dlaczego w miarę sprawnie działające instytucje unijne, obrastające w tłumy doradców od spraw wszelkich, nie potrafiły się odpowiednio wypromować. Pewnie brakowało przywódcy - symbolu, który tak jak Reagan w USA, a może de Gaulle we Francji, stanie się ikoną, uosabiającą zbiorowe aspiracje i dążenia całych społeczności. Ale miało być lepiej, miał być prezydent UE i unijny szef dyplomacji. Miały być właśnie owe ikony. Od czwartkowego wieczora wiem jedno: zmarnowano kolejną szansę i nadal Unia nie będzie kojarzyła się światu z żadną że zarówno nowy przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy, jak i szefowa dyplomacji Catherine Ashton na swej pierwszej konferencji w Brukseli, kilkadziesiąt minut po wyborze, powiedzieli, że nie będą się zbytnio udzielać w mediach, bo wolą cichą dyplomację. Czyli w skrócie - żadnego gwiazdowania, raczej typ skulonego nad biurkiem urzędnika. W świecie, gdzie rządzą celebryci w stylu Baracka Obamy, w świecie, gdzie już w samorządach wiedzą, że muszą stawiać na wyrazistych kandydatów, którzy nawet błędy w sprawowaniu władzy przykryją piarem (w końcu my we Wrocławiu wiemy to najlepiej, czyż nie?), Unia jest od czwartku "z twarzy podobna zupełnie do nikogo", żeby zacytować dialog z "Misia". Nie mam wątpliwości, że są sprawnymi urzędnikami, ale Unia potrzebuje symbolu, a tym państwo van Rompuy i Ashton nie są. Przypadkowo, najlepiej skomentował to Donald Tusk, który po wyborze jedyne, co umiał powiedzieć o brytyjskiej baronessie Ashton to to, że jest znana anegdota mówi o tym, że gdy polityką zagraniczną Stanów Zjednoczonych zajmował się Henry Kissinger, miał pytać wszystkich wokół o numer telefonu do kogoś z Unii, z kim mógłby omówić ważne sprawy. I go nie dostał, bo jeden taki numer nie istniał, żadnego szefa szefów UE nie było. Traktat lizboński miał dać Kissingerowi odpowiedź i ustalić wreszcie, kto koordynuje unijną politykę. Ale cóż, nadal następcy Kissingera nie będą mieli do kogo dzwonić, bo nie wierzę, że pani Ashton będzie Władze Unii nie chcą żadnego gwiazdowania. Z celebrytą Obamą nie pogadają jak równy z w notesie z numerami niż kanclerz Merkel, prezydent Sarkozy czy premier Brown. Do tej bezbarwności nowych władz należy dołożyć jeszcze niejasności kompetencyjne, wpisane w opowieść pod tytułem się, czy przywódcy największych państw europejskich przez taki wybór niechcący nie zaprezentowali swojego prawdziwego poglądu na Unię: że wspólna Europa to dla nich wcale nie jakiś cywilizacyjny przełom, ale po prostu zwykły biznesowy deal. Gdyby bowiem naprawdę wierzyli w te ideę, staraliby się ciągnąć ją do przodu, zawalczyć o stanowisko dla siebie albo dla naprawdę wybitnego kolegi. A oni oddali pole nieistotnym średniakom, jakby chcieli przekazać komunikat: kierujcie sobie tą UE jak chcecie, w najważniejszych sprawach i tak musicie się nas zapytać. Może zatem Rada Europejska będzie teraz sprawniej działać pod rządami Rompuya i Ashton, ale na pewno Unia nie zyska nowego blasku. Wielu publicystów, którzy miesiącami pisali o szefie Rady jako o prezydencie Unii, musi się teraz głupio czuć. Wizerunkowo to taki z niego prezydent UE, jak z Barroso premier. Chyba klapa.
17 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 5652 17 stycznia 2009 18:43 | ID: 12850 Oto link do fajnej stronki. Zarejestrujcie się na tej stronie i przekonajcie się do kogo jesteście podobne :-) Ubaw po pachy ;-P 1 Ada Zarejestrowany: 18-03-2008 13:54. Posty: 490 17 stycznia 2009 21:52 | ID: 12851 strona mi sie nie otwiera( 2 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 18 stycznia 2009 00:11 | ID: 12857 U mnie się otworzył ale tam jest o drzewie genealogicznym - a ja już takowe tworzę... 3 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 18 stycznia 2009 00:26 | ID: 12858 Nie byłabym to ja gdybym nie spróbowała dojść do tego i udało się - super zabawa - polecam 4 Basik Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 13-11-2008 08:04. Posty: 969 18 stycznia 2009 12:37 | ID: 12859 a to dobre - dlaczego wyszłam jak facet:) 5 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 18 stycznia 2009 15:02 | ID: 12863 6 Mama Juniora Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 24-08-2008 12:11. Posty: 644 18 stycznia 2009 19:20 | ID: 12873 a robiliście miernik podobieństwa dziecka do któregoś z rodziców, u mnie wychodzi że mały jest podobny w równym stopniu do mnie i do męża. Dałam nawet zdjęcie innej "mamy" i też wyszło że podobny w równym stopniu he hehe 7 Basik Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 13-11-2008 08:04. Posty: 969 18 stycznia 2009 21:07 | ID: 12878 "mamo juniora" to jakieś podejrzane 8 Basik Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 13-11-2008 08:04. Posty: 969 19 stycznia 2009 11:31 | ID: 12893 A mnie wyszło że mój syn jest do mnie podobny w 7% (do ojca nie) - ciekawe :) 19 stycznia 2009 12:05 | ID: 12898 zabawilem się :) i nie powiem że doznałem szoku, ale ja takiego podobienstwa u siebie nie widzę :) a mianowicie co mi wyszło: - 73 % Kim Stuart - 68 % Hugh Grant :)) - 67 % Kevin Costner nieźle co nie :)))))))))))) zabawa to zabawa :) 10 Mama Juniora Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 24-08-2008 12:11. Posty: 644 19 stycznia 2009 12:14 | ID: 12900 a mój mąż też jest podobny do Hugh Granta w 73 % i 68% do Mela Gibsona, tylko ja tego podobieństwa nie widzę....... 11 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 19 stycznia 2009 12:31 | ID: 12903 Mama Juniora napisał 2009-01-19 12:14:12a mój mąż też jest podobny do Hugh Granta w 73 % i 68% do Mela Gibsona, tylko ja tego podobieństwa nie widzę....... he, he a mnie wyszło,ze jestem podobna do Torna Wellinga( nie powiem, przystojny facet:) w drugiej kolejności do Audrey Hepburn, w trzeciej - do Mare Winnigham ( kto to jest?) Zabawa niezła była. Dziękuję. 12 Basik Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 13-11-2008 08:04. Posty: 969 19 stycznia 2009 17:59 | ID: 12942 "sopel" nie wiedziałam że jesteś takim przystojniakiem- Hugh Grant - wow :) 20 stycznia 2009 12:19 | ID: 12998 Odpowiedź na #12Mam nadzieję, że uśmialiście się chociaż trochę-tak jak ja :-D Dla mnie wyszła tak: Niki Sixx w 80% ( to facet) Holly Marie Combs 76% Natalie Wood74% Jessica Alba 70% Seamus Heaney 63%(facet na dodatek paskudny) Willliam Walton 62%(ten nie piękniejszy) Patrick Vieira 61% (to facet) Adam Ant 61% (to facet) Errol Flynn 61%(facet) Nick Cave57% (ten powalił mnie na kolana) ;-O Ten program porównuje: rozstaw oczu, kształt twarzy, wysokość czoła itd. Niektóre podobieństwa powalają na kolana (ze śmiechu), ale liczy się dobra zabawa ;-) Wiecie, dobrze jest czasem się podbudować i pośmiać również ;-) Miłej zabawy życzę ;-) 14 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 20 stycznia 2009 12:54 | ID: 13009 20 stycznia 2009 13:18 | ID: 13012 Odpowiedź na #14Oliwka-nie wiesz skąd takie porównania? Kobieto Ty po prostu jesteś piękna i nawet o tym nie wiesz ;-) Każdy z nas jest i piękny i paskudny, ale my najczęściej widzimy tą czarną stronę. Popatrz "sopel" jest podobny do Hugha Granta, ale tak naprawdę gdyby Hugh go zobaczył to napewno pozazdrościłby mu urody ;-) Gwiazdy są nudne bo wszystkim znane a my (ci nieznani aż tak bardzo) jesteśmy nieodkrytymi gwiazdami ;-) Mamo Juniora- teraz może i nie widzisz ale przed ślubem to bił na łeb wszystkich znanych przystojniaków? ;-) Ada- otworzyła Ci się strona? Może spróbuj jeszcze raz. Spróbujcie z innymi zdjęciami i zobaczcie czy ktos Wam się powtórzy-to będzie znaczyło, że jednak coś podobnego w Was jest ;-) Moje dzieci są podobne w paru % do mnie a do ojca nic :-P ha ha ha 20 stycznia 2009 14:18 | ID: 13017 Dziękuję :P sam nie wiedziałem, że Hugh Grant - ma takie powodzenie :P Czego nie robi się dla kariery - nawet tu :)))) jednak wolę być podobny do samego siebie, być oryginałem tylko dla mojej miłości. Popularnośc by zabiła moje prawdziwe ja - tak mi się wydaje. A czy ze mnie przystojniak chyba tak :), ponieważ "perełka" zwróciła na mnie uwage :P poczekajcie coś puka do drzwi - a to wróciła moja skromnośc :p to tylko ja "Sopel" :))) 17 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 20 stycznia 2009 19:27 | ID: 13030 Dzięki Marzanno - ale jak to się mówi - było się perło ale się zderło... GRUNT TO POCZUCIE HUMORU... zabawić się zawsze można - a śmiech to samo zdrowie
Lady Tilly Użytkownik Posty: 3807 Rejestracja: 4 cze 2005, o 10:29 Płeć: Kobieta Lokalizacja: nie wiadomo Podziękował: 1 raz Pomógł: 712 razy Do kogo jesteśmy podobni? ... sprawdźcie sami. Nie jestem przekonana czy jest to wiarygone porównywanie. ale zabawa niezła... ciekawa jestem do kogo jesteście podobni program podaje, że podobna jestem do Nicky Hilton i do zeby było śmieszniej podobna jestem też do Alizee, do Stana Laurel (z duetu Flip i Flap to ten mniejszy i chudszy) , do azjatyckiego przywódcy Sun Yat Sen. LecHu :) Użytkownik Posty: 955 Rejestracja: 23 gru 2005, o 23:46 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: BFGD Podziękował: 16 razy Pomógł: 162 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: LecHu :) » 19 cze 2007, o 22:17 Napisało mi, że mam 76% zgodności z Etanem Hawke niobe Użytkownik Posty: 1 Rejestracja: 23 cze 2007, o 16:42 Płeć: Kobieta Lokalizacja: Kraków Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: niobe » 24 cze 2007, o 19:07 Z tej strony wynika, że jestem podobna do pani o imieniu Jessica Harp. Niestety nie mam zielonego pojęcia kto to jest ^^ luka52 Użytkownik Posty: 8601 Rejestracja: 1 maja 2006, o 20:54 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: Kraków Podziękował: 47 razy Pomógł: 1816 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: luka52 » 24 cze 2007, o 19:32 Bardzo ciekawe narzędzie Mi wyszło, że zgodność to 68% z Fernando Pessoa ariadna Użytkownik Posty: 2702 Rejestracja: 22 maja 2005, o 22:26 Płeć: Kobieta Lokalizacja: Olsztyn/Berlin Podziękował: 47 razy Pomógł: 642 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: ariadna » 24 cze 2007, o 19:51 Denise Richards 70% a z innym zdjęciem Melinda Clarke. Undre Użytkownik Posty: 1430 Rejestracja: 15 lis 2004, o 02:05 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: UĆ Podziękował: 3 razy Pomógł: 92 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: Undre » 2 gru 2007, o 14:16 buhaha 76% Natalia Vodianova, 73% Reese Witherspoon ... panowie mozecie zaczac mnie podrywac Kurdudu Użytkownik Posty: 22 Rejestracja: 27 lut 2007, o 21:28 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: Opolskie Podziękował: 6 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: Kurdudu » 2 gru 2007, o 20:51 Myśle że to naprawdę działa... Mi pokazało, że jestem podobny do James Van Der Beek (70%) Undre Użytkownik Posty: 1430 Rejestracja: 15 lis 2004, o 02:05 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: UĆ Podziękował: 3 razy Pomógł: 92 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: Undre » 5 gru 2007, o 02:50 pokaz swoje zdjecie to obcenimy a tak na serio, algorytmy rozpoznawania obrazow sa fajne i w ogole, ale na tej stronce rozbieznosci sa imo zbyt duze by traktowac je powaznie. Testowalem jedno zdjecie z dziecinstwa - zamiast twarzy dzieciecych dostalem przyrownania do dziadkow z brodami, ktorzy umarli zanim sie urodzilem, wiec tym bardziej cos nie tak BartekPwl Użytkownik Posty: 106 Rejestracja: 9 gru 2007, o 16:18 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: Limanowa / Gliwice Podziękował: 2 razy Pomógł: 19 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: BartekPwl » 10 gru 2007, o 22:50 Z jednego zdjęcia 80% podobieństwa do Demi Moore, a z drugiego na 86% do Patrica Swayze... daje do myślenia claher Użytkownik Posty: 118 Rejestracja: 17 wrz 2007, o 14:41 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: Lubień Podziękował: 30 razy Pomógł: 3 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: claher » 13 gru 2007, o 20:48 70% podobieństwa do Alyson Hannigan ;] Landru Użytkownik Posty: 21 Rejestracja: 10 gru 2007, o 14:08 Płeć: Mężczyzna Podziękował: 1 raz Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: Landru » 13 gru 2007, o 21:47 z początku myślałem, że to jakaś tandeta ale wrzuciłem tam tak dla testu pierwsze lepsze zdjęcie matki Teresy i.. jest w 74% podobna do matki Teresy. ciekawe... rafi111 Użytkownik Posty: 18 Rejestracja: 13 lis 2007, o 10:35 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: wawa Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: rafi111 » 16 gru 2007, o 13:47 73% do Brad Pitta;] Polo87 Użytkownik Posty: 30 Rejestracja: 27 lis 2007, o 10:10 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: Olkusz/Kraków Podziękował: 4 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: Polo87 » 9 sty 2008, o 13:19 70% --> Patrick Swayze rafaluk Użytkownik Posty: 497 Rejestracja: 26 wrz 2007, o 14:41 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: x=213; y=33; z=79; Podziękował: 114 razy Pomógł: 10 razy Do kogo jesteśmy podobni? Post autor: rafaluk » 9 sty 2008, o 15:47 Dałem zdjęcie morza i okazało się, że jest podobne do Toto Cotugno!
Dołączył: 2011-12-07 Miasto: Kraków Liczba postów: 1394 11 marca 2013, 20:01 Mało kto pokazuje swoją twarz na vitali, dlatego poznajmy się inaczej :)Do kogo jesteście podobne? Do kogo was porównują? A do kogo waszych mężczyzn? :PJa ostatnio słyszałam, że jestem podobna do Shakiry bez makijażu ;pA mój facet do niego, ale niestety nie ma tylu włosów ;p : Edytowany przez somelikeyou 11 marca 2013, 20:01 Dołączył: 2006-07-10 Miasto: Brighton Liczba postów: 1054 11 marca 2013, 20:02 o jeju nie wiem do kogo jestem podobna :P może Wy mi powiecie :P Dołączył: 2013-01-06 Miasto: Kraków Liczba postów: 4145 11 marca 2013, 20:02 moja twarz w avatarze, ja sie nie wstydze:P edit: i w pamietniku:P Edytowany przez sweetlemon1991 11 marca 2013, 20:03 Dołączył: 2013-01-06 Miasto: Kraków Liczba postów: 4145 11 marca 2013, 20:03 o jeju nie wiem do kogo jestem podobna :P może Wy mi powiecie :Pdo eweliny lisowskiej:) Dołączył: 2013-03-06 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 25994 11 marca 2013, 20:04 jak mialam krotkie wlosy to ludzie na ulicy mowili ze jestem otylia Dołączył: 2012-09-06 Miasto: - Liczba postów: 16695 11 marca 2013, 20:04 Obawiam się ze do nikogo nie jestem podobna :) dosia090 11 marca 2013, 20:07 nie ma się czym chwalić, ale niektórzy mówią, że w wyprostowanych włosach, mocnym makijażu jestem podobna do Sashy Grey, hahahah :D zgadzacie się z tym? inni zaś twierdzą, że do Anny Gzyry :) Dołączył: 2013-02-11 Miasto: Będzin Liczba postów: 1325 11 marca 2013, 20:09 ja też nie wiem do kogo.. Dołączył: 2013-03-11 Miasto: Warszawa Liczba postów: 102 11 marca 2013, 20:11 Słyszałam, że do Sashy Grey... Dołączył: 2012-01-26 Miasto: Kraków Liczba postów: 8497 11 marca 2013, 20:12 Często słyszę, że do Anny wiem czy się cieszyć, czy nie :p
Do kogo będzie podobne twoje dziecko? Jakie będzie miało oczy – twoje czy taty? Czy dzięki genom odziedziczy twój talent plastyczny czy słuch absolutny dziadka Janka? Zapytaliśmy o to genetyka, profesor Ewę Bartnik z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Uniwersytetu Warszawskiego, oraz psychologa, profesora Włodzimierza Oniszczenko z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Do kogo będzie podobne dziecko? Pobawmy się w zgadywanie. Ona jest drobną, ciemnooką brunetką o kręconych włosach. On – postawnym blondynem o niebieskich oczach i czuprynie sztywnej jak szczotka ryżowa. Jakie będą ich dzieci? – Prof. n. med. Ewa Bartnik: Możliwości jest mnóstwo. Dzieci tej pary mogą być jasno- albo ciemnowłose, niebiesko- lub brązowookie. Mogą mieć loki, ale mogą ich nie mieć. Mogą być postawne jak ojciec, filigranowe jak matka albo mieć jeszcze inną sylwetkę. W dodatku każde kolejne dziecko może być zupełnie inne: pierwsze podobne do mamy, drugie do taty (albo odwrotnie) i tak dalej. Mogą również być niepodobne do żadnego z rodziców (a na przykład do dziadka) lub niepodobne do nikogo. Dziedziczenie koloru oczu Podobno gen brązowych oczu jest dominujący, więc chociaż oczy powinny mieć po mamie... – To prawda, że gen brązowych oczu jest silniejszy niż gen oczu niebieskich, ale to nie jest takie proste. Jest jeszcze inny, który powoduje, że oczy stają się zielone. Nie wiemy, skąd się biorą szare. O tym, jak dziedziczy się kolor oczu tak naprawdę w ogóle niewiele wiadomo. Wiemy jedynie, że gdzieś na chromosomie piętnastym, na którym jest gen sprawiający, że tęczówki stają się brązowe, jest również ten od ciemnych włosów, stąd ludzie ciemnoocy mają na ogół ciemne włosy. Jedyne geny, które znamy dobrze, które mamy w ręku, to te, którym zawdzięczamy rude włosy. Większość rudowłosych osób ma w jednym z genów dwie mutacje, które powodują, że ich skóra produkuje dużo jasnego barwnika, a mało lub wcale ciemnego. Odcieni rudości są jednak dziesiątki: rude dziecko może mieć włosy marchewkowe, kasztanowe, ryże – tych subtelności nie potrafimy na razie wyjaśnić. Kolor włosów – dziedziczenie Czasem rudowłose dziecko pojawia się w rodzinie brunetów czy blondynów znienacka. Skąd się bierze? – Rude włosy są cechą recesywną (tzn. gen rudych włosów nie jest dominujący), więc oboje rodzice musieli dostarczyć malcowi gen z mutacją. To jednak nie oznacza, że i u nich musiał się on ujawnić. Mógł być uśpiony od pokoleń. Podobnie jest z albinizmem. Od czasu do czasu rodzi się dziecko o śnieżnobiałej skórze i białych jak mleko włosach, choć nikt w rodzinie tak nie wygląda. Podobieństwo dzieci do rodziców Skoro wszyscy dziedziczymy połowę genów od matki, a połowę od ojca, to dlaczego czasem dzieci są podobne do któregoś z rodziców, a czasem nie? – Poza tym, że nasz wygląd jest uwarunkowany genetycznie (o czym świadczy podobieństwo bliźniąt jednojajowych mających sto procent identycznych genów), niewiele na ten temat wiadomo. Niektóre cechy przekazują się z pokolenia na pokolenie bardzo wyraźnie, wystarczy spojrzeć na długie, charakterystyczne brody nieszczęsnych Habsburgów (inna sprawa, że rody królewskie nie są najlepszym przykładem, bo ich członkowie często łączyli się w pary we własnym gronie). Wiadomo także, że o wyglądzie decyduje bardzo wiele genów naraz, ale ich nie znamy. I nie jestem pewna, czy szybko poznamy, bo intensywnie bada się geny związane z chorobami – cukrzycą, nadciśnieniem itd. Badanie tych, które warunkują wygląd, jest na pewno interesujące, ale nigdy nie będzie priorytetem badawczym. Wracając do sprawy, z obserwacji wynika, że z podobieństwem w rodzinie jest bardzo różnie. Czasem dziecko nie jest podobne do nikogo. Czasem ma coś z mamy i coś z taty. Czasem jest bardzo podobne do któregoś z rodziców (albo do babci, wujka, cioci). To podobieństwo bywa niekiedy naprawdę uderzające. Pewien mój znajomy ma syna, który w wieku kilkunastu lat wyglądał jak jego klon. Podobieństwo dziecka do ojca Dlaczego dziecko, które jest kopią jednego z rodziców, może z czasem przestać być do niego podobne? – Jest taka teoria (niekoniecznie prawdziwa, ale bardzo mi się podoba), że małe dzieci są często podobne do ojców, bo to dla nich jest bardzo korzystne. …bo ojciec ma pewność, że dziecko jest jego? – Tak. I w związku z tym bardziej się do niego przywiązuje i lepiej o nie dba. Potem to podobieństwo nie jest już takie ważne. Kiedy warunkuje się wygląd dziecka? Czy w momencie zapłodnienia wszystkie cechy wyglądu człowieka – kolor oczu, włosów, kształt nosa, uszu – są już postanowione? Klamka zapadła, koniec, kropka, nic się nie zmieni? – W dużym stopniu tak. Z drugiej jednak strony na niektóre cechy, np. wzrost, wpływają nie tylko geny. Chodziłam do szkoły z bliźniętami jednojajowymi. Chłopcy byli do siebie bardzo podobni (jak to bliźnięta), z tym że jeden był o głowę niższy od brata. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że jeszcze przed narodzinami był niedożywiony. Wzrost zależy także od wyżywienia po narodzinach. To, że młodzież robi się coraz wyższa, nie wynika przecież z tego, że zmieniają się nam geny, ale dlatego, że poprawiają się warunki życia. Czyli odpowiednio karmiąc dziecko, dbając o witaminy itd., możemy zagwarantować mu wzrost koszykarza? – Nie, bez przesady. Mądrze i zdrowo karmiąc dziecko, możemy sprawić jednak, że do maksimum wykorzysta swój genetyczny potencjał, ale go nie przeskoczy. Jeśli sami nie jesteśmy wysocy, to nasze dziecko prawdopodobnie także nie będzie, choć pewnie nas przerośnie. Geny to nie tylko potencjał, ale i pułap naszych możliwości. Warto jednak pamiętać, że nie wiemy, jaki jest ten pułap, bo poprzednie pokolenia mogły nie wykorzystać w pełni swoich możliwości. A nawet na pewno ich nie wykorzystały. Jeśli nawet dziś, mimo dostępu do opieki medycznej, witamin itd., tyle przyszłych matek ma niedobory żelaza, to dawniej, gdy kobiety były w ciąży niemal na okrągło, musiało być pod tym względem dużo gorzej, prawda? Co jeszcze zależy od nas, a nie tylko od genów? – Na przykład tusza i masa mięśniowa. Rozumiem, że ostateczna waga nie jest zapisana w genach. Ale skłonność do tycia – chyba tak? – Skłonność do tycia może i tak, ale to złożony problem. No bo jak to jest: dziedziczymy geny otyłości czy zamiłowanie do smażonych kartofli? I jak to rozdzielić? Według jednej z teorii są ludzie, którzy mają „oszczędny genotyp”, co oznacza, że tyją z byle powodu. Potwierdza to na przykład populacja Indian Pima w Arizonie, którzy bardzo często chorują na cukrzycę. Wygląda na to, że ostre okresy głodu wyselekcjonowały osoby, które dawały sobie radę, mając do dyspozycji bardzo niewiele kalorii. W normalnych warunkach, gdy jedzenia jest pod dostatkiem, takie osoby tyją o wiele bardziej niż inne, co, jak wiemy, sprzyja cukrzycy typu II. Ja bym jednak nie demonizowała wpływu genów na tuszę. Okazuje się na przykład, że posiadanie grubych przyjaciół znacząco zwiększa nasze szanse na dodatkowe kilogramy. Dzieje się tak nawet, jeśli ci przyjaciele mieszkają w innym mieście, a wiec nie jemy z nimi co wieczór pizzy. Dlaczego? Ba! A co z mięśniami? – Bardzo wiele zależy od nas. Nawet jeśli dziecko nie jest urodzonym sportowcem, może być bardzo sprawne, jeśli tylko pozwolimy mu raczkować po dywanie, zamiast trzymać je w kojcu, potem zapiszemy na basen itd. Naprawdę wiele zależy także od samego dziecka, jego wytrwałości, zainteresowań. A więc jakie będzie nowo narodzone dziecko? – Czas pokaże. Tyle mogę spokojnie powiedzieć. Podobieństwo dzieci do rodziców – uzdolnienia i temperament Czy w genach – poza kolorem oczu czy wzrostem – przekazywane są także uzdolnienia, inteligencja, temperament lub umiejętność bycia duszą towarzystwa albo skłonność do ryzykownych zachowań? – Prof. dr hab. Włodzimierz Oniszczenko z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego: W jakimś stopniu tak, ale nie jest to takie proste. Bliźnięta jednojajowe są do siebie podobne także pod względem temperamentu czy uzdolnień, ale nie identyczne, choć przecież mają identyczny zestaw genów. Badania pokazują, że wszelkie różnice między ludźmi to wynik zarówno wpływu genów, jak i środowiska (w tym doświadczeń każdego człowieka). A więc to nie jest tak, że w spadku po przodkach dostajemy konkretną cechę czy właściwość? – Tak naprawdę dziedziczymy jakąś predyspozycję do rozwoju jakiejś cechy. To, czy i w jaki sposób odziedziczona cecha się rozwinie, zależy od wpływu środowiska, naszych doświadczeń i tego, co sami zechcemy z nią zrobić. Możemy na przykład mieć wrodzony talent do sportu czy języków, ale nie osiągniemy sukcesu, jeśli nie zrobimy nic w tym kierunku, bo nie mamy takiej możliwości albo po prostu nam się nie chce. Nie ma się jednak co się czarować: bardzo inteligentni czy muzykalni rodzice maja większą szansę na uzdolnione dziecko niż przeciętni... – Tak, to prawda. Jednak to, czy dziecko wykorzysta swój potencjał, to całkiem inna sprawa. Czy jest szansa, że w przeciętnej rodzinie przyjdzie na świat geniusz? – Tak. Może się zdarzyć, że korzystny splot okoliczności (dobre środowisko, mistrz spotkany po drodze itd.) sprawi, że ujawni się coś, co w mniejszym nasileniu, rozproszone, tkwiło w genach rodziny. Dziecku trzeba więc stwarzać różne szanse, okazje, żeby się rozwijało. Jednak nie można przy tym zapominać, że niczego nie da się zrobić na siłę. Nie da się na przykład zmienić temperamentu. To też geny? – Geny mają wpływ (lub mogą go mieć w jakimś stopniu) na wiele różnych cech. Oto kilka z nich: Seksapil. Seksowni tatusiowie mają seksownych synów. Tak jest w każdym razie wśród owadów. Brytyjscy naukowcy, którzy zgłębiali ten problem, uważają jednak, że atrakcyjność seksualna jest dziedziczna w całym królestwie zwierząt. A co z ludźmi? Szczodrość. Naukowcy z Jerozolimy zbadali ponad 200 osób. Najbardziej hojne były te, które miały pewną określoną odmianę jednego z genów. Odporność na niewyspanie. Wariant genu regulującego zegar biologiczny odpowiada za szczególny brak odporności niektórych osób na niewyspanie – ustalili Brytyjczycy. U takich osób zarwanie nocy powoduje, że ich zdolności umysłowe spadają na łeb na szyję – o wiele bardziej niż u pozostałych. Upodobania kulinarne. Fakt, że niektórzy z nas wolą schabowe od warzyw z wody, może zależeć od genów. Naukowcy z Bostonu przebadali tysiąc osób. Okazało się, że większość miłośników tłustego jedzenia miała tę samą odmianę jednego z genów. Nieśmiałość. Dzieci, które posiadają krótszy wariant genu regulującego pracę mózgu, mają większe predyspozycje do przesadnej nieśmiałości – zaobserwowali badacze z USA. Jednak wsparcie rodziców może wiele zmienić. Przedsiębiorczość. Okazuje się, że nie tylko wychowanie decyduje o tym, że ktoś zostaje przedsiębiorcą. Naukowcy z Londynu doszli do takich wniosków po tym, jak zbadali bliźnięta jedno- i dwujajowe. Doszli do wniosku, że geny mogą wpływać na te cechy osobowości i na te zdolności, które ułatwiają prowadzenie własnej firmy. Prof. Ewa Bartnik, zajmuje się badaniem genów wywołujących niektóre choroby oraz prof. Włodzimierz Oniszczenko psycholog, pracuje na Uniwersytecie Warszawskim. Zobacz także: Zbadaj geny: jeśli masz 20, 30, 40, 50 lat. I... chcesz długo żyć! Wybrzydza przy jedzeniu, nie próbuje nowych rzeczy? To mogą być geny! Przytulaj dziecko, bo to dobrze wpływa na jego geny!
do kogo jestem podobna z twarzy