Medi Partners, Kokon/Gniazdo niemowlęce, Materacyk, Minky, Jeżyki, Szary/Jasnoróżowy - Medi Partners, w empik.com: . Przeczytaj recenzję Medi Partners, Kokon Nasz sposób na zawijanie folii w różnych technikach koloryzacji włosów. Qi academyWarsawInstagram: https://www.instagram.com/qi_academy/Facebook: https://www Cocoonababy – kokon dla niemowlaka. Cocoonababy to ergonomiczne ukształtowany kokon, używany w szpitalach na oddziałach dla noworodków oraz oddziałach położniczych, jak również do użytku domowego, dla dobra wszystkich nowo narodzonych dzieci. Cocoonababy przeznaczony jest do użytku zarówno dziennego jak i nocnego, do chwili gdy Duży kokon niemowlęcy zestaw BIAŁA PEONIA - home&baby, w empik.com: 124,99 zł. Przeczytaj recenzję Duży kokon niemowlęcy zestaw BIAŁA PEONIA. Zamów towar z dostawą do domu! Kokon Niemowlęcy Gniazdko Velvet Z Falbanką Brudny Róż Infantilo - Infantilo, w empik.com: 165,00 zł. Przeczytaj recenzję Kokon Niemowlęcy Gniazdko Velvet Z Falbanką Brudny Róż Infantilo. Zapewne wielu z Was zastanawiało się, co słyszy, widzi czy czuje niemowlę. Rozwój zmysłów u dziecka rozpoczyna się już w okresie płodowym. Tuż po narodzinach dziecko używa je do poznawania świata. Zmysły pozwalają rozpoznawać bliskich i kontaktować się z otoczeniem, jednak na początku bardzo ważny jest dotyk i bliskość mamy. U noworodka doskonale wykształcone są […] . Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2017-09-04 16:46:40 Ostatnio edytowany przez polakordias (2017-09-04 16:54:58) polakordias Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-09-03 Posty: 2 Temat: Jak wyjść z kokonu?Mam 24 lata i taki problem od zawsze. Chodzi o to, że nigdy nie czułam się akceptowana przez ludzi zawsze byłam ,,tą gorszą". W szkole siedziałam sama w ławce i byłam zawsze pomijana. Koleżanki odzywały się do mnie wtedy jak im się nudziło i nie miały już z kim się spotkać. Zawze byłam piątym kołem u wozu. Zawsze czułam pogardę w stosunku do mnie od innych. Pamiętam jak umówiłam się z pewnym chłopakiem, z którym miałam isc na studniowke i odmówił, bo powiedział "ze jestem dziwna". Niby to dawno, ale takie momenty z zycia pamietam. Na studiach to samo. Tak jest do teraz. Gdzie nie pójdę, to nikt się mną nie interesuje, ludzie mnie nie słuchają często jak chce coś powiedzieć. Teoretycznie nie jest ze mną źle... wygląd ok, charakter myślę że też. Kiedyś robiono mi testy psychologiczne i wyszło, że niby mam ciekawą osobowość i jestem bardzo wrażliwa i mam głebokie zycie wewnetrzne. A jakos nie mogę do siebie przyciągnąc ludzi. Mam hobby, lubię rozmawiać o roznych rzeczach, potrafię też słuchać i raczej jestem osobą, przy której inni mogą czuc się swobodnie (tak myślę), bo nikogo nie oceniam i mam dużo wyrozumiałości. Lubię się śmiac i się wygłupiać. Przyznam się, że wychowywałam sie w rodzinie, w ktorej byłam ciągle krytykowana, za to kim jestem i nieakceptowana. Mama chciała przerobić mnie na "siebie", wiecie o co chodzi. Chciała, żebym była taka jak ona i zrobiła tego czego ona w zyciu nie miała. Czułam ogromną presję na sobie... 2 lata temu poznałam chłłopaka, który uwaza mnie za najcudowniejszą, on akurat nie skreślił mnie na poczatku, tylko dał mi troche czasu i przy nim pokazałam swoje prawdziwe ja ( po pewnym czasie). On jest chyba pierwszą osobą w moim zyciu, przy ktorej jestem jaka jestem! Dzięki temu uierzyłam bardziej w siebie i... odkryłam, że siebie prawdziwą naprawdę lubię! Gardzę tylko tą maską, którą przybierałam..Nie umiem byc sobą przy innych,,, Jestem zbyt grzeczna, boję się mowic to co myślę... no wiecie, stanowie takie "tło". Boję się pokazać prawdziwej osobowości i dopasowuję się do innych. Ale nie wiem jak mogę się otworzyć przed ludzmi. Chodziłam trochę na psychoterapię, przepracowałam tam trudnych rodziców,ale skonczylam ją, teżfundusze nie pozwalały mi już tego kontynuować. Zanim otworzyłam się przed terapeutką minęło sporo czasu i ta terapia się rozciągnęła... nie przepracowałam jeszcze własnie tego problemu. Wydaje mi się, że marnuję swoje życie, bo siedzę gdzies w skorupie... nawet ubrań nie mam odwagi załozyc takich jak chcę, bo nie chce się narażać innym. Macie jakieś rady, jak pracować nad swoją pewnością siebie i nad tym, żeby ,,wyjść z kokonu"? Żeby nie przejmować się czy inni mnie zaakceptują? Za bardzo zajmuję się innymi, zamiast sobą, porównuję się i często wzoruję na innych 2 Odpowiedź przez Picea 2017-09-04 17:11:33 Picea Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-08 Posty: 618 Odp: Jak wyjść z kokonu? Zacznij się uśmiechać i patrz ludziom w oczy, tym zjednasz sobie otoczenie. Będziesz postrzegana jako sympatyczna osoba i pewna siebie. Nie chowaj glowy, tylko głowa do góry. Nic Ci nie sama poznać swoją wartość i cenić siebie. Czy liczy się dla Ciebie zdanie chlopaka? Czy związek Ciebie niedowartościowuje?Co do opinii rodziców to powiedz sobie, To wasze zdanie. Ja jestem inna, a to nie znaczy, że gorsza. Mieszkasz z rodziną?Nie wiem jak jest z Tobą, ale czasami ludzie tak są skupieni na sobie, że nie dostrzegają innych. Chcesz mieć przyjaciół, koleżanki? Sama taka bądź. Wyjdź z inicjatywą. Przyjrzyj się swojemu otoczeniu, może jest ktoś nieśmiały, może mogłabyś komuś w czymś pomóc. Ja żyję zasadą, że pomagając innym, pomagamy też popracować nad swoim myśleniem 1 zasada Nie myśl o sobie Szukaj dobra w ludziach a oni dostrzegą je w ktoś Ciebie nie docenia to się nie przejmuj taką osobą, a w rodzinie to pogódź się, że mają odmienne zdanie, może z czasem je zweryfikują. Na pewno jako wrażliwa osoba to przeżywasz. Ale Twoja wartość nie zależy od tego co o Tobie myślą wiem czy pomogłam, ale się się do swoich myśli 3 Odpowiedź przez Wielokropek 2017-09-04 17:15:42 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-09-04 17:18:35) Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Jak wyjść z kokonu? polakordias napisał/a:Mam 24 lata i taki problem od zawsze. Chodzi o to, że nigdy nie czułam się akceptowana przez ludzi zawsze byłam ,,tą gorszą". W szkole siedziałam sama w ławce i byłam zawsze pomijana. Koleżanki odzywały się do mnie wtedy jak im się nudziło i nie miały już z kim się spotkać. Zawze byłam piątym kołem u wozu. Zawsze czułam pogardę w stosunku do mnie od innych. Pamiętam jak umówiłam się z pewnym chłopakiem, z którym miałam isc na studniowke i odmówił, bo powiedział "ze jestem dziwna". Niby to dawno, ale takie momenty z zycia pamietam. Na studiach to samo. Tak jest do teraz. Gdzie nie pójdę, to nikt się mną nie interesuje, ludzie mnie nie słuchają często jak chce coś powiedzieć. Teoretycznie nie jest ze mną źle... wygląd ok, charakter myślę że też. Kiedyś robiono mi testy psychologiczne i wyszło, że niby mam ciekawą osobowość i jestem bardzo wrażliwa i mam głebokie zycie wewnetrzne. A jakos nie mogę do siebie przyciągnąc ludzi. Mam hobby, lubię rozmawiać o roznych rzeczach, potrafię też słuchać i raczej jestem osobą, przy której inni mogą czuc się swobodnie (tak myślę), bo nikogo nie oceniam i mam dużo wyrozumiałości. Lubię się śmiac i się wygłupiać. Przyznam się, że wychowywałam sie w rodzinie, w ktorej byłam ciągle krytykowana, za to kim jestem i nieakceptowana. Mama chciała przerobić mnie na "siebie", wiecie o co chodzi. Chciała, żebym była taka jak ona i zrobiła tego czego ona w zyciu nie miała. Czułam ogromną presję na sobie... 2 lata temu poznałam chłłopaka, który uwaza mnie za najcudowniejszą, on akurat nie skreślił mnie na poczatku, tylko dał mi troche czasu i przy nim pokazałam swoje prawdziwe ja ( po pewnym czasie). On jest chyba pierwszą osobą w moim zyciu, przy ktorej jestem jaka jestem! Dzięki temu uierzyłam bardziej w siebie i... odkryłam, że siebie prawdziwą naprawdę lubię! Gardzę tylko tą maską, którą przybierałam..Nie umiem byc sobą przy innych,,, Jestem zbyt grzeczna, boję się mowic to co myślę... no wiecie, stanowie takie "tło". Boję się pokazać prawdziwej osobowości i dopasowuję się do innych. Ale nie wiem jak mogę się otworzyć przed ludzmi. Chodziłam trochę na psychoterapię, przepracowałam tam trudnych rodziców,ale skonczylam ją, teżfundusze nie pozwalały mi już tego kontynuować. Zanim otworzyłam się przed terapeutką minęło sporo czasu i ta terapia się rozciągnęła... nie przepracowałam jeszcze własnie tego problemu. Wydaje mi się, że marnuję swoje życie, bo siedzę gdzies w skorupie... nawet ubrań nie mam odwagi załozyc takich jak chcę, bo nie chce się narażać innym. Macie jakieś rady, jak pracować nad swoją pewnością siebie i nad tym, żeby ,,wyjść z kokonu"? Żeby nie przejmować się czy inni mnie zaakceptują? Za bardzo zajmuję się innymi, zamiast sobą, porównuję się i często wzoruję na innych Chcesz rad? Uwierz, że cały czas jesteś sobą, jesteś sobą także wtedy, gdy wkładasz Uwierz, że nie jesteś jedyną, która boi się odrzucenia i z lęku przed nim dopasowuje się do Wiedz, że sporo osób potrzebuje dość dużo czasu, by poczuć się bezpiecznie i swobodnie. Stąd przecież powiedzenie o zjedzeniu beczki Wiedz, że nie wszyscy ludzie wobec innych zachowują się podobnie do osób z Twej rodziny: wyśmiewanie i krytykowanie nie jest Jeśli zajmujesz się oceną swojej osoby, sprawdzeniem, czy dobrze dopasowałaś się, to ci 'inni' nie są zainteresowani takim kontaktem. Rzadko, jeśli w ogóle, spotkać można osobę, która decyduje się być dla kogoś By wyjść z kokonu potrzeba dwóch rzeczy: determinacji i decyzji. Warto też zrezygnować z tego, co nierealne, czyli w tym wypadku z pozbycia się, póki co, lęku. Bój się i wychodź, albo bój się i siedź w skorupie. To od Twej decyzji zależy, czy swe życie podporządkujesz lękowi, czy też będziesz różne rzeczy robiła mimo strachu. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 4 Odpowiedź przez bezkres 2017-09-04 21:10:58 Ostatnio edytowany przez bezkres (2017-09-04 21:14:49) bezkres Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-06-12 Posty: 125 Odp: Jak wyjść z kokonu? polakordias napisał/a: 2 lata temu poznałam chłłopaka, który uwaza mnie za najcudowniejszą, on akurat nie skreślił mnie na poczatku, tylko dał mi troche czasu i przy nim pokazałam swoje prawdziwe ja ( po pewnym czasie). On jest chyba pierwszą osobą w moim zyciu, przy ktorej jestem jaka jestem! Dzięki temu uierzyłam bardziej w siebie i... odkryłam, że siebie prawdziwą naprawdę lubię!Spotykasz odpowiednia osobę i nagle okazuje się, że wszystko z tobą ok, że lubisz siebie taką jaka jesteś. Szukaj ludzi o podobnej wrażliwości polakordias napisał/a: Gardzę tylko tą maską, którą przybierałam..Nie umiem byc sobą przy innych,,, Jestem zbyt grzeczna, boję się mowic to co myślę... no wiecie, stanowie takie "tło". Boję się pokazać prawdziwej osobowości i dopasowuję się do innych. Ale nie wiem jak mogę się otworzyć przed nie umiesz być sobą tylko przy niewłaściwych osobach? Twój "właściwy" chłopak pokazał tobie, że umiesz się otworzyć polakordias napisał/a:Chodziłam trochę na psychoterapię, przepracowałam tam trudnych rodziców,ale skonczylam ją, teżfundusze nie pozwalały mi już tego kontynuować. Zanim otworzyłam się przed terapeutką minęło sporo czasu i ta terapia się rozciągnęła... nie przepracowałam jeszcze własnie tego problemu. Wydaje mi się, że marnuję swoje życie, bo siedzę gdzies w skorupie... nawet ubrań nie mam odwagi załozyc takich jak chcę, bo nie chce się narażać to za ubrania, którymi się narazisz? Masz do stracenia co najwyżej tych "niewłaściwych" ze swojego napisał/a:Macie jakieś rady, jak pracować nad swoją pewnością siebie i nad tym, żeby ,,wyjść z kokonu"? Żeby nie przejmować się czy inni mnie zaakceptują? Za bardzo zajmuję się innymi, zamiast sobą, porównuję się i często wzoruję na innych Tak od razu byś chciała ,,wyjść z kokonu" Powoli Motylem nie staniesz się z dnia na dzień, więc nie przyspieszaj niczego Nie trać energii na zdobywanie akceptacji u tych "niewłaściwych" (nawet na myślenie o nich), tylko rób swoje, ciesz się wspierającym facetem, rozwijaj się, a jak kasa się pojawi to wróć na terapię (może spróbuj u innej osoby, nie zawsze za pierwszym razem da się znaleźć odpowiedniego terapeutę). Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Jak nosić noworodka? Dla dziecka trasa z łóżeczka w twoje objęcia to naprawdę niesamowita podróż. Pomóż mu ją pokonać bez lęku. Traktujesz noworodka jak najcenniejszą figurkę z porcelany. Wydaje się tak delikatny, kruchy. Nieomal boisz się go dotknąć. Pamiętaj jednak, że dziecko również może z obawą reagować na twoje poczynania. Dla niego trasa z łóżeczka w twoje objęcia to naprawdę niesamowita podróż. Pomóż mu ją pokonać bez lęku. Każdy ruch wykonuj jak najspokojniej. Pozwolisz w ten sposób dziecku oswoić się z tym, co się z nim i wokół niego dzieje. Kiedy je nosisz, rób to zawsze tak, żeby nie czuło się skrępowane twoim uchwytem, i by mogło swobodnie poruszać rączkami i nóżkami. Pamiętaj, że w przypadku noworodka najlepiej jest, kiedy główka i tułów ułożone są wzdłuż jednej, poziomej, osi. A teraz pora na szczegóły. Podejdź do noworodka i pokaż mu się, żeby nie był zaskoczony (dasz mu szansę przygotowania się do kontaktu z tobą i zmiany pozycji). Delikatnie go dotknij, czule i spokojnie mówiąc do niego. Możesz opowiadać, co robisz i co będzie się działo. To uspokoi was oboje. Wsuń dłoń między nogi noworodka, aż pod bark, żeby jego ciałko spoczywało na twojej ręce. Drugą dłoń włóż mu pod główkę. Unoś noworodka bez pośpiechu, bokiem do podłoża, żeby mógł obserwować, co się z nim dzieje. Staraj się nie wykonywać przy tym żadnych gwałtownych ruchów. Nie przestrasz się u noworodka odruchu Moro. Noworodek raptownie wypręża całe ciałko i rozkłada rączki, po czym przyciąga je do siebie. Jest to naturalna reakcja na niespodziewaną zmianę pozycji. Przytul noworodka do siebie. Kiedy poczuje ciepło ciała, usłyszy bicie twego serca, uspokoi się i rozluźni. Jeżeli noworodek leży na brzuchu, obróć go na plecy albo na bok i unoś tak, jak opisaliśmy wyżej. Nie podnoś dziecka zwróconego buzią do dołu. Do 2–3. miesiąca życia dziecka do noszenia dobra jest pozycja zwana „fasolką". Układasz... Kolejne zajęcia - już przedostatnie - podzielone zostały na trzy części. Część pierwsza: Wpływ rozwoju płodowego i porodu na umiejętności oraz zachowanie noworodka. Potrzeby dziecka w pierwszych tygodniach po narodzinach. Wykład poprowadziła Terapeutka rozwoju psychomotorycznego. I tu cały wykład opierał się na założeniach 4xC czyli: C-iepło - W naszym brzuchu było bardzo ciepło. C-iasno - Dziecko było w pozycji embrionalnej a pod koniec ciąży było mu bardzo ciasno. C-iemno - Poza delikatnymi prześwitami światła przez nasz brzuch maluszek przebywał w ciemnościach. C-icho - Jedyne co słyszało dziecko to delikatne odgłosy z zewnątrz jak głosy bliskich, dźwięki itd i wewnątrz jak bicie serca matki, dźwięk pluskających wód płodowych itd. oraz SKS, czyli: S-panie - Dzidziuś, większość 9 m-cy przespał. K-ołysanie - Podczas naszego chodzenia czy innych wykonywanych przez nas ruchów maleństwo się kołysze rytmicznie w naszym brzuszku. S-sanie - Od około 15 tc u dziecka można zaobserwować odruch ssania. Jest to tak naturalne jak oddychanie. Jest to 7 najważniejszych czynników, które powinniśmy zapewnić naszemu nowo narodzonemu maleństwu, aby czuło się bezpiecznie. Obie metody zapewniają maluszkowi warunki, jakie panowały w najbezpieczniejszym miejscu, w którym dotychczas przebywało, czyli w naszym brzuszku. Dziecko po opuszczeniu wnętrza naszego brzucha przechodzi bardzo stresującą sytuację, wszystko jest nowe, nieznane. Ważne jest, aby zapewnić dziecku wszystkie te czynniki, które dla niego są informacją o tym, że nic mu nie zagraża. Podczas zajęć nauczyliśmy się zawijać dziecko w taki mały "pieluszkowy kokon", który zapewnia wszystkie czynniki 4xC a tatusiowie nauczyli się kołysać i uspokajać niemowlaka. Wg Pani Terapeutki powinniśmy stosować takie zawijanie jak najczęściej nawet do 3 miesięcy życia dziecka. Część druga: Po zakończeniu pierwszej części nastąpiły godzinne ćwiczenia z Panią fizjoterapeutką. Tym razem uczyliśmy się oddychania podczas fazy parcia. Panowie poznawali dalsze techniki wspierania partnerki przy porodzie. Część trzecia: Pierwsza pomoc - Jak nie wpaść w panikę, gdy coś dzieje się z dzieckiem. Jak udzielić pierwszej pomocy noworodkowi. Ratownik medyczny, który poprowadził zajęcia skupił się na bardzo ważnych aspektach pierwszej pomocy małym dzieciom. Co najważniejsze wszyscy uczestnicy mieli możliwość przeżycia akcji ratowniczej od momentu zauważenia, że coś złego dzieje się z dzieckiem do momentu przyjechania karetki. Oczywiście atmosfera zajęć nie mogła odzwierciedlić faktycznej akcji ratunkowej, bo była to sytuacja typowo symulacyjna. Ale mimo wszystko ja bardzo cenię sobie tego typu instruktaże, bo co innego człowiek zapamiętuje tylko patrząc a co innego gdy sam ma możliwość uczestniczenia w symulacji chociażby sztucznego oddychania. Pomimo, że mąż dziś wyjątkowo buntował się przed pójściem na zajęcia, to oczywiście cieszę się, że był tam ze mną. Za tydzień ostatnie zajęcia. A potem - niech się dzieje co chce! :-) Mądra aplikacja pokazuje, że do porodu zostało 45 dni. pozdrawiam, diabelnieanielska Kokon niemowlęcy Minky/bawełna w zestawie z poduszką Motylek oraz z wysokiej jakości to idealne rozwiązanie w celu zapewnienia Maleństwu poczucia bezpieczeństwa. Miękko otula, ogranicza przestrzeń - dziecko czuje się jRozmiaruniwersalny Wyślemy w poniedziałek 978 szt. w magazynie14 dni na łatwy zwrotBezpieczne zakupyKokon niemowlęcy Minky/bawełna w zestawie z poduszką Motylek oraz kocykiem. Wykonane z wysokiej jakości materiałów. KOKON to idealne rozwiązanie w celu zapewnienia Maleństwu poczucia bezpieczeństwa. Miękko otula, ogranicza przestrzeń - dziecko czuje się jak w brzuchu mamy... Miękki materiał Minky zapewnia wygodę i ciepło. Kokon można używać na wiele sposobów: - do spania w łóżku rodziców: zapewnia dziecku własną przestrzeń, zabezpiecza przed sturlaniem się - do łóżeczka dziecięcego: chroni przed uderzeniem o drewniane szczebelki, pomaga w ułożeniu dziecka na boku, czyli w pozycji, w której niemowlęta powinny spać przez kilka pierwszych miesięcy życia - zamiast becika: otula, zapewniając jednocześnie dodatkową przestrzeń, która jest niezbędna np. podczas szerokiego pieluszkowania - na dywanie/podłodze: zastąpi matę lub leżaczek - możemy zabrać dziecko wszędzie ze sobą; gruba, pikowana włóknina zapewnia miękkość - w podróży: daje dziecku poczucie własnej przestrzeni, nawet w obcym otoczeniu; dziecko ma swoje łóżeczko bez względu na miejsce, w którym śpi - w wózku: stanowi dodatkowy materacyk, otula, amortyzuje wstrząsy W zestawie dodatkowo znajduje się poduszka Motylek, która zapewnia komfort i wygodę. Otula główkę dziecka po bokach, zapobiega jej odkształcaniu, gdyż uniemożliwia ciągłe leżenie na jednej jej stronie. Miękki i miły materiał Minky, bądź 100% bawełna (z drugiej strony Motylka), delikatne, antyalergiczne wypełnienie są przyjazne dla niemowląt nawet o bardzo wrażliwej skórze. Zestaw zawiera również kocyk, o wymiarach 55x75cm, wykonany z Minky w połączeniu ze 100% bawełną. Zapewnia ciepło podczas snu. Może też stanowić dodatkowy materacyk. Kokon na brzegach wypełniony jest sprężystą kulką silikonową, posiada regulację wielkości - jest ściągany mocnym sznurkiem, wpuszczonym w specjalny tunel. Sznurek zakończony jest materiałowymi trójkątami, które stanowią ozdobę, ale również uniemożliwiają wsuwanie się sznurka wgłąb tunelu. Dzięki regulacji wielkości, kokon jest uniwersalny. Służy maleństwu od narodzin, do ok. pół roku. Po rozwiązaniu sznureczków, można używać kokonu jako o produkt Małe dzieci lubią być ciasno otulane, bo czują się wtedy bezpiecznie i pewnie. Takie warunki przypominają im chwile jakie spędziły w życiu płodowym. Przez pierwsze miesiące życia, warto maluszki ciasno zawijać, lub kłaść w wąskich kokonach. Z czego są uszyte kokony dla niemowlaków? Noworodek położony w dużym łóżeczku z pewnością nie będzie chciał w nim spać, bo ma za dużo wolnej przestrzeni, a nie ma jeszcze kontroli nad swoim ciałem. Tak małe dzieci lubią kiedy nosi się je w rożkach i kładzie w kokonach, które świetnie przylegają do ich ciała i dają poczucie bezpieczeństwa. Kokon dla niemowlaka sprawdzi się dla każdego maluszka od urodzenia aż do momentu kiedy zacznie raczkować. Możemy go wykorzystać na wiele sposobów, bo ma uniwersalny rozmiar. Możemy w nim wozić dziecko w głębokim wózku. W ten sposób maluch będzie miał ciasno i ciepło podczas zimowych spacerów. Dzieci lubią w nich spać, więc można go położyć w łóżeczku. Kokon jest też doskonałym zabezpieczeniem malucha przed sturlaniem się na podłogę jeżeli leży na łóżku, czy mama go trzyma przy sobie na przykład na stole. Jego podwyższone brzegi umożliwiają dziecku wtulenie się w miękki kokon, a także są dla niego barierą nie do pokonania w tak wczesnym wieku. Dla starszego malucha kokon może być miejscem do zabawy. Kokon jest pokryty pokrowcem z naturalnej bawełny, który jest delikatny w dotyku i bezpieczny dla malucha. Natomiast wnętrze kokonu dla niemowlaka stanowią antyalergiczne kulki silikonowe, dlatego można go bezpiecznie prać. Kokon świetnie się sprawdzi w trakcie podróży, bo będzie miejscem gdzie można maluszka bezpiecznie położyć. Można też w nim zostawić dziecko na dywanie, gdyż będzie zabezpieczone. Jest to bardzo przydatny produkt, który powinien nabyć każdy rodzic.

jak zawijać dziecko w kokon